Blog
Zmiana stron
Hoyt
Hoyt Qui vivra verra ...czas pokaż
2 obserwujących 38 notek 52278 odsłon
Hoyt, 17 lutego 2017 r.

Mały ładunek wybuchowy w Polsacie i Superstacji, czyli Cyba powraca?

2190 7 0 A A A

     W związku z powszechnym i wielkim zainteresowaniem w Polsce sprawą dziennikarza Kuby Wątłego oraz Superstacji, o której pisałem jako pierwszy na salon24 pragnę przypomnieć Państwu swój tekst z 13 stycznia tegoż roku, który pewnie przez przypadek został niezauważony przez Administrację salon24 i nie zagościł  na stronie głównej.

Dziś, nawet Redaktor Świetlik, który chyba czytał ten artykuł upowszechniony na facebooku, porównuje wygibasy Superstacji i Wątłego do Cyby, o czym dokładnie sygnalizowałem w poniższym artykule. 




Mały ładunek wybuchowy w Polsacie i Superstacji, czyli Cyba powraca?


Ostatnimi czasy, coraz bardziej modne stało się krytykowanie Telewizji Publicznej, a zwłaszcza Wiadomości oraz wieczornych programów TVP Info „Minęła 20”. Najczęściej powtarzanym przez nich „argumentem” stało się upolitycznienie przekazywanych informacji. Krytykanci nie tyle oskarżają pracujących w Telewizji Polskiej dziennikarzy o nierzetelność, ile właśnie o owe „upolitycznienie i stanie po stronie obozu rządzącego”. Można z tego wnioskować, że tylko wtedy byłoby dobrze, gdy jak mówi Agnieszka Holland „żeby było tak jak było”. Telewizja Polska powinna mówić to, co mówiła wcześniej - PiS jest zły, antysystemowy, niedemokratyczny, podżegający, a jak mówią głowa psuje się od góry, a na górze stoi Kto? Wiadomo, KACZYŃSKI, nazwisko, które odmieniane jest wszystkich możliwych epitetach, negatywnych kontekstach 60 razy na minutę w niemal każdym programie zajmującym się publicystyką polityczną, a nawet rozrywkową.

   Gdyby wróciła TVP „Kraśko”, krytykanci mogliby nadal zajmować się swoim dyżurnym       i ulubionym tematem, czyli błędami jakie ich zdaniem popełnia Prawo i Sprawiedliwość, a co przedniejsi brylowaliby tłumacząc nam, że jedynym rozwiązaniem „bolączek” jest zmiana przywództwa w PiSie.

   Jednocześnie ci sami ludzie zazwyczaj nabierają przysłowiowej wody w usta, kiedy słyszą w mainstreamowych mediach wygadywane niestworzone rzeczy, niedorzeczności i kłamstwa ze strony obozu, którego celem jest „obalenie” większości rządowej za wszelką cenę, chociaż objawia się to poprzez łamanie powszechnie przyjętych norm, zasad, a co gorsza prawa, co za tym idzie demokracji.

  Etos dziennikarski przestaje być znowu ważny, kłamstwo, bezczelność staje się dopuszczalna, ponieważ jak mówią: są to media prywatne, nadawca i właściciel jest podmiotem prywatnym, więc mogą robić , co im się podoba. I na tym kończy się święte oburzenie.

   Bardzo ciekawym podmiotem, który sobie lawiruje w naszej przestrzeni medialnej jest stacja telewizyjna o wdzięcznej nazwie SUPERSTACJA, powiązana z Telewizją Polsat, której właścicielem jest Zygmunt Solorz-Żak.

  W założeniach miała być to telewizja rozrywkowa, a jej program miał się opierać na sensacji. Przez lata „cele” te spełniała między innymi Janina Paradowska, którą zastąpił niedawno niezawodny (w celach sensacji czy rozrywki?) Jacek Żakowski. Swoje autorskie programy prowadzi znana z głośnych „dokonań” na salon24 Eliza Michalik, która "pożyczała" sobie cudze notki. Ponadto ujrzymy Piotra Gembarowskiego, który wsławił się w czasach rządu AWS „niezależną” publicystyką - słynnym wywiadem z Marianem Krzaklewskim.

To wszystko to jednak przysłowiowy Pikul.

   Pod choinkę w prezencie widzowie Superstacji otrzymali wracającego po półrocznej banicji na kanale Youtube „utalentowanego” publicystę i redaktora Kubę Wątłego. Słynący z kpiny, błyskotliwej pointy i ostrego komentarza – jak zapowiada go szefostwo stacji - o Premier Rządu Beacie Szydło mówi „kiedy drze pani swoją prostą mordę, połączoną ze źle funkcjonującym mózgiem... lub gdy zwraca się z anteny do posła Arkadiusza Czartoryskiego z PiS w towarzystwie jakiegoś rozbawionego doktora Kowalczuka „jesteś intelektualnym zerem, gównem, masz szambo do potęgi entej pod czaszką ...a teraz biegnij do sądu gnoju i załóż sprawę o to, że cię obraziłem”.

   Ktoś powie teraz, że politycy muszą mieć grubszą skórę niż my. Zatem przyjrzyjmy się, co napisał ten „słynący z kpiny i błyskotliwej pointy” prezenter Superstacji o Nas:

polactwo – banda pokurwionych zjebów, którzy nienawidzą wszystkiego co jest inne od nich, karmią się nienawiścią do każdego, w każdym upatrując wroga. Wokół same spiski. Są przekonani o swojej wyjątkowości i wynikającej z niej misji zjebania Świata po całości..Biorąc pod uwagę szybko rosnącą falę rasizmu w polandii, czas napisać szczerze, w oparciu o prosty schemat: skoro każdy nie-biały to gówno to polactwo jest jasnym gównem zdatnym jedynie do bycia biednym śmieciem”

   Ładnie, prawda? Aż strach pomyśleć, jakim operuje się językiem w TVP, skoro nikomu nie przeszkadzają słowa „prawdy” publicysty Superstacji.

I chociaż mało oglądam telewizji, w ostatnią niedzielę, na tym samym kanale Żaka-Solorza, czy Solorza-Żaka, na tym właśnie kanale telewizyjnym, bądź co bądź o sporym zasięgu ogólnopolskim, przypadkowo natrafiłem na dwóch łysych pakerów, prowadzących program Radiokomitet. Głównym gadżetem w programie jest stojący portret Prezydenta Andrzeja Dudy w czarnych okularkach, z jakimś różowym wiatraczkiem i zawieszonymi kajdankami ( made in sexshop ).

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ci, którzy sądzą, iż wszystkim rządzi Los, nie myliliby się, gdyby się nie upierali przy tym mniemaniu.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Kultura