Blog
Zmiana stron
Hoyt
Hoyt Qui vivra verra ...czas pokaż
2 obserwujących 38 notek 52278 odsłon
Hoyt, 27 grudnia 2016 r.

„Dlaczego słowo nIEMIEC będę pisał małą literą...”

Wydaje mi się, że czas już wystarczająco dojrzał, podobnie jak wino, które musi długo leżakować w odpowiedniej temperaturze, pomieszczeniu i miejscu, by nabrać właściwych sobie walorów smakowych i aromatu, tak aby móc wreszcie napisać o zachowaniu Niemiec, ich władz, zwykłych ludzi względem naszej Ojczyzny i naszych rodaków

 

Gdyby przypomnieć tylko najważniejsze wydarzenia historyczne o których uczono nas już w szkole podstawowej, to co najczęściej możemy wyłowić z dokumentów relacjonujących zdarzenia polsko - niemieckie, to przede wszystkim bitwy, napaści, wojny, a nawet rozbiory, które zazwyczaj wynikały z inicjatywy naszego zachodniego sąsiada.

 

O nieludzkim traktowaniu Polaków przez Niemców pisał Henryk Sienkiewicz, pisali inni pisarze, pisali poeci, pisał kronikarz Gal Anonim. Pamiętamy upokorzenie Juranda ze Spychowa, opór Michała Drzymały i strajk dzieci z Wrześni, bestialskie mordowanie naszych księży i zakonników, a nawet niewinnych dzieci. Można by tak wymieniać bez końca. Ale jedno co należy wymienić i mocno zaznaczyć, to prawie zawsze bohaterską postawę prześladowanych, dotkniętych przemocą Rodaków, postawę, która powinna napawać wszystkich dumą. Zupełnie coś innego przedstawiają nam „nasze” polskojęzyczne media oraz media niemieckie.

 

Ostatnie wydarzenia jakie miały miejsce w Berlinie z udziałem bohaterskiej postawy kierowcy tira Łukasza Urbana kolejny raz potwierdzają szlachetną postawę, która może budzić tylko wieki szacunek, a odwaga kierowcy może zachwycić każdego mieszkańca tego padołu łez. Właśnie. Może zachwycić, gdyby nie była zafałszowana, wręcz ordynarnie zakłamana. Gdyby została przedstawiona w świetle prawdy.

 

Na podstawie zaplanowanej polityki historycznej przez ośrodki władzy, kultury, jaką prowadzi ostatnio nasz zachodni sąsiad, dowiadujemy się z filmów, seriali (m.in. Nasi ojcowie, nasze matki), popularnych niemieckich programów rozrywkowych, niemieckich polityków, publicystów, dowiadujemy się oto, że główne odium win, „ niezrozumiałych uprzedzeń”, „agresji”, niechęci leży w większości po naszej stronie. W najlepszym wypadku prawdy nie ma, bo prawda leży pośrodku.

 

Nie można w żadnej mierze mówić o przypadku, że Niemcy pomyłkowo używają określeń typu „polskie obozy zagłady, czy koncentracyjne”, gdyż tego nie wiedzą. Dobrze się dzieje, że polskie sądy powoli wstają z kolan i sąd w Krakowie nakazał przeprosić na swojej stronie internetowej więźnia Auschwitz Pana Karola Tenderę najważniejszej niemieckiej telewizji ZDF, za użycie sformułowania „polskie obozy zagłady Auschwitz i Majdanek”.

 

Nie można mówić o żadnym przypadku, aby ludzie wykształceni, zajmujący wysokie stanowiska nie kłamali na sposób zorganizowany wespół z polską opozycją - Nowoczesna, PO i PSL - współdziałając z Martinem Schulzem w sprawie rzekomego totalitaryzmu w Polsce, łamania demokracji itp.

 

Nie jest możliwe, aby po piątkowym „puczu” wywołanym pod pretekstem zamykania ust opozycji, za pomocą nieszczęsnego posła Szczerbe, telewizja niemiecka pokazywała kłamliwie jako „męczennika” KODu – ofiarę władzy dyktatorskiej w Polsce - pana Diduszko, związanego ściśle z skrajnie lewicowym, dotowanym pisemkiem „Krytyka Polityczna”, ponieważ z lenistwa nie chciało się nikomu zweryfikować wiarygodności tej informacji. Pomijam w tym wszystkim obrzydliwe zachowanie tego człowieka i jego antypolską postawę z jaką w pewnych środowiskach w naszej trudnej historii mamy do czynienia. Ale byłby to temat na inną opowieść.

 

Nie dziwi więc chyba nikogo taka „drobnostka”, jaką było straszne kłamstwo burmistrza Berlina, oraz niemieckich środków masowego przekazu, w sprawie ostatniego zamachu terrorystycznego, gdzie przedstawiano, bądź sugerowano, że św. pamięci Łukasz Urban był jednym z współsprawców a nawet sprawców owej masakry.

Jakie rozwiązanie zaproponował po zamachu lewicowy burmistrz Berlina Michael Müller?

Jak donosi fronda.pl :

"Nie może być Berlina bez wspólnoty rozmaitych narodów, religii i stylów życia. To ważne, byśmy to sobie ponownie wyjaśnili" - zapewnił Müller. Co oznacza to w praktyce? Jeszcze więcej "różnorodności", którą chce wprowadzać Müller.

Zaledwie kilkanaście dni temu jego lewicowy rząd opublikował program przekształcenia niemieckiej stolicy w prawdziwe imigrancko-tęczowe centrum. Będą powstawać szkoły dla uchodźców, centra dla gejów, specjalna opieka dla młodzieży LGBT, mieszkania dla homoseksualnych uchodźców...

Skąd bierze się taka postawa?

 

Ksiądz profesor Tadeusz Guz, wielki znawca Niemiec i protestantyzmu, na jednej z konferencji powiedział kiedyś do naszych rodaków tak:

„...nie chcielibyście wziąć choćby tego jednego „Ojro”, czy centa niemieckiego, gdybyście mieli w głowie tak namieszane, jak mają Niemcy od czasów Reformacji, i musieli z tym żyć”.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ci, którzy sądzą, iż wszystkim rządzi Los, nie myliliby się, gdyby się nie upierali przy tym mniemaniu.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale